Bananowa pielęgnacja włosów, czyli o masce Garnier Banana Hair Food
Jakiś czas temu na rynku pojawiła się bardzo ciekawa seria produktów do włosów Garnier Fructis Hair Food. Składa się ona z czterech masek do włosów w różnych wariantach bazujących na działaniu owoców.
Tak więc po kolei, w serii Hair Food są:
- Banana Hair Food - maska odżywcza do włosów suchych,
- Papaya Hair Food - maska regenerująca do włosów zniszczonych,
- Goji Hair Food - maska nadająca połysk włosom farbowanym,
- Macadamia Hair Food - maska wygładzająca do włosów trudno poddających się stylizacji.
Dzisiaj chciałabym napisać kilka słów o jednej z tych masek, którą miałam okazję wypróbować. Jest to maska w wersji Banana Hair Food. Bananowe kosmetyki zawsze dobrze się u mnie spisywały, więc byłam ogromnie ciekawa tej maski.
Przy okazji zakupów na iperfumy.pl dorzuciłam do koszyka ten kosmetyk. Po otrzymaniu zamówienia, szybko zabrałam się za testowanie tej nowości.
Maska zawiera aż 98% naturalnych składników. W składzie znajdziemy m.in. masło shea, oliwę z oliwek, banana, olej sojowy, olej ze słonecznika, ekstrakt z rozmarynu, olej kokosowy i olej z awokado. Poza tym maska pozbawiona jest zawartości parabenów, silikonów i sztucznych barwników.
Kosmetyk umieszczony jest w plastikowym słoiku o pojemności 390 ml. Takie opakowanie jest bardzo wygodne, bo pozwala na wydobycie produktu do samego końca. Maska ma gęstą, budyniową konsystencję. Po nałożeniu na włosy z łatwością się na nich rozprowadza. Producent zaleca, aby kosmetyk trzymać na włosach przez 3 minuty, a następnie spłukać. Tak też robię. Po spłukaniu maski włosy stają się zdecydowanie lepiej odżywione i nawilżone. Ponadto są dociążone i wyraźnie wygładzone. Maska nie obciąża włosów ani nie skleja pasm. Nadaje włosom połysk, miękkość i gładkość. Jestem bardzo zadowolona z jej działania. Od początku miałam przeczucie, że będzie świetna i moje przypuszczenia się potwierdziły. Nie można nie wspomnieć też o zapachu maski, bo ten jest niezwykle intensywny, jak na tego typu produkt. Wyczuwam w nim aromat bananów, ale też jakby karmel czy coś takiego słodkiego. Woń jest mocna i długo utrzymuje się na włosach. Ja lubię pachnące kosmetyki do włosów, więc mi odpowiada.
Podsumowując, maskę do włosów Garnier Banana Hair Food uważam za dobry kosmetyk, który warto wypróbować. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko ją Wam polecić.
Mieliście już okazję stosować tą maskę? Jak się sprawdziła? A może planujecie ją wypróbować?
ni wiedziałam, że garnier ma taką maskę, chętnie ją poznam, kocham miłością maksymalną bananowego kallosa
OdpowiedzUsuńJeszcze nie miałam okazji jej testować, ale kupię na pewno :D
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie:
BLOG
INSTAGRAM
mam ją i lubię :D nawet dodałam jakiś czas temu recenzję na jej temat :D
OdpowiedzUsuńtej nie znam, ale mam wersję z makadamia. Niestety nie służy moim włosom :/
OdpowiedzUsuńMnie ciekawi najbardziej Macadamia, ale poczekam do promocji w Rossmann i dopiero kupię ;)
OdpowiedzUsuńNie znam tej maski, ale na własnych włosach sama bym spróbowała.
OdpowiedzUsuńZapraszam mnie przy okazji :)
www.natalia-i-jej-świat.pl
Jestem fanką kosmetyków do włosów tej marki a o tych maskach słyszałam już tyle dobrego, że jako włosomaniaczka jestem pewna, iż jak zuzyje zapasy wypróbuje każdą z nich.
OdpowiedzUsuńZastanawiam się nad jej kupnem.
OdpowiedzUsuńJestem pewna, że spodobał by mi się zapach tej maski, muszę się przekonać. Garnier ma fajne produkry do włosów
OdpowiedzUsuńNie miałam okazji testować tej maski, ale może kiedyś :-)
OdpowiedzUsuńJako że ostatnio jestem na etapie wzmożonej pielęgnacji włosów chętnie kupię i sprawdzę działanie :-)
OdpowiedzUsuńNajbardziej odpowiadałaby mi ta do włosów farbowanych z Goji, muszę się za nią rozejrzeć :)
OdpowiedzUsuńKuszą mnie te maski od kiedy się pojawiły, musze kupić.
OdpowiedzUsuńUwielbiam zapach banana, chciałabym ją wypróbować :)
OdpowiedzUsuńMiałam ją, pięknie pachniała, ale efekty na włosach mogłyby być lepsze.
OdpowiedzUsuńmusi być super, nie znam, ale już mnie kusi
OdpowiedzUsuńBananową maskę miałam jedynie z Kallosa i pięknie pachniała i miała dobre działani. Tej nie widziałam jeszcze ale chętnie się skuszę.
OdpowiedzUsuńOoo uwielbiam maseczki na włosy, miałam kilka z Garniera więc może i tą wypróbuję ;) Teraz rozpoczęłam nową z Anwen i to moje pierwsze spotkanie z tymi kosmetykami, zobaczymy jak się sprawdzą :)
OdpowiedzUsuńTe maski do włosów cudnie pachną, a co najważniejsze działają!
OdpowiedzUsuńUwielbiam maski do włosów. Ta na pewno cudownie pachnie. Z Garniera jeszcze żadnej nie używałam, ale ta bardzo mnie do tego zachęciła.
OdpowiedzUsuńO kurcze musze jej sprobowac ;) lubie bananowy zapach kosmetykow :D
OdpowiedzUsuńBanany lubię, więc i maseczka pewnie by mi się spodobała. Muszę wypróbować :>
OdpowiedzUsuńMam tą maskę ale z mango i jest obłędna :)
OdpowiedzUsuńO ile do szamponów Garniera jakoś nie mam zaufania, tak odżywki to moje perełki. Teraz mam fajną z olejkiem rycynowym - sztos. Tego banana tez bym wypróbowała :D
OdpowiedzUsuńwidział ja ostatnio w rosmanie i bardzo mnie zaciewkaiła, chyba się wybiorę po nią
OdpowiedzUsuńmuszę na nie zerknąć, jak będę na zakupach ;)
OdpowiedzUsuń